Baza wiedzy z zakresu medycyny estetycznej, ogólnej i chińskiej. Najlepszy Portal!

Nowotwór podstawy języka – kontynuacja

W dniu 31 sierpnia pani D. pisze, ze „obrzmienie w dalszym ciągu się rozchodzi. Stwierdzenia stanu zdrowia na dziś nie udało mi się uzyskać. Jeden z lekarzy twierdzi, że to mógł być wrzód, a drugi, że to przerasta migdał”.

Prawda, jakie to proste. Narzuca się jednak w takim razie pytanie, dlaczego to panią Klarę D. nie leczono na wrzód, albo na przerastanie migdału, aby mogła czuć się tak „jakby nigdy nie była chora”.

W dniu 11 października pani D. relacjonuje, że w dniu poprzedniego spotkania czuła w prawym policzku i okolicach żuchwy „jakby ją coś rozbierało, przez godzinę niemal była cała spocona”, a po trzech dniach na tułowiu i na prawej nodze ukazały się krosty przypominające wysypkę i po dwóch dniach „samo to zginęło”. Natomiast w dniu 6 października czuła wzbieranie w policzku od środka, po czym miejsce to pękło i ropa wyciekała kilka godzin. Kiedy było niemal wszystko dobrze, przepłukała usta wodą z Azulanem i w trakcie tego nastąpiło pęknięcie naczynia krwionośnego. Znalazłam się w szpitalu, gdzie otrzymałam kroplówkę i krew – dziś czuję się już dobrze. Wpis w dniu 1 8 stycznia mówi, że nastąpiło pęknięcie resztek guzowatości, wyciekła ropa i guz zmniejszył się. W miesiąc później powtórzyło się to dwukrotnie.

Ciekawy jest wpis z 19 marca 1984 r.: „Tuż przed pierwszym zabiegiem bioterapeutycznym w czerwcu, kiedy obrzmienie było największe, dawano mi dwa, trzy dni życia, jeśli nie poddam się natychmiastowej operacji”.

Kiedy opowiedziałem znajomemu lekarzowi o tych wyciekach, był przekonany, że to komórki nowotworowe z każdym pęknięciem rozsiewają się po organizmie. Wtedy nie miałem jeszcze argumentów, aby mu powiedzieć, że się myli, ale dzisiaj już mam. Z upływem bowiem czasu nie raz i nie dwa zdarzały mi się sytuacje, gdy pacjenci przychodzili do mnie z chorobami nie mającymi doprawdy nic wspólnego z nowotworami, a po dotyku wycieki ropy pojawiały się i to w najróżniejszych miejscach. Pamiętam pacjentkę, którą dotykałem w okolicy twarzy i po którymś tam razie nastąpiło wzbieranie ropy w dużym paluchu u jednej tylko nogi, po czym na krawędzi bocznej paznokcia nastąpiło otwarcie. Wyciekło około 50 ml ropy i zagoiło się niemal natychmiast. Odnoszę wrażenie, że pewne niepotrzebne produkty przemiany materii, które z różnych względów nie mogą być dowiezione do miejsca przeznaczenia, są przez organizm najkrótszą drogą wydalane na zewnątrz. Te produkty przemiany są na początku swej drogi usuwane w ten sposób, ze produkt wydzielniczy może przepływać w sposób ciągły z jednego układu błon biologicznych do drugiego, a dopiero dalej przenoszony jest w wakuolach zagęszczających, przekształcając się stopniowo w ziarna wydzielnicze. Ziarna te przemieszczają się w komórce w ściśle określonym kierunku, tj. w stronę powierzchni wydzielniczej. Powolny zazwyczaj ruch ziaren staje się przyspieszony pod wpływem działania różnych stymulatorów: swoistych (hormony, przeciwciała) lub nieswoistych (lektyny, syntetyczne polikationy). Podstawowy sygnał wyzwalający wędrówkę ziaren stanowi wzrost poziomu jonów Ca wewnątrz protoplazmy. Jony te mogą przechodzić ze środowiska zewnętrznego komórki w wyniku zmiany przepuszczalności plazmolemmy, wywołanej reakcją pomiędzy wymienionymi ligandami a białkami błonowymi. Dodatkowe źródło jonów CaH+ stanowić mogą ich wewnątrzkomórkowe zbiorniki, takie jak np.: macierz mitochondrialna lub pęcherzyki okryte. Proces wydalania ziaren wydzielniczych można także wywołać w warunkach eksperymentalnych przez wprowadzenie jonów Ca++ do wnętrza komórki za pomocą jonoforu wapniowego.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.